Brama cmentarna
I jak zwykle - uroczo pnący się bluszcz...
...A tu jego towarzysz
Można też było zaobserwować piękną grę świateł i cieni...
Momentami czuliśmy się jak w lesie...
...i podglądaliśmy drzewa z bliska
Zewsząd ogarniała nas złota...
...polska...(trochę żydowska)...
...jesień...
...podświetlana słonecznymi promykami
W blasku promieni niektóre rośliny zachowywały się...
...niczym gwiazdy filmowe w świetle reflektorów
Spotkaliśmy też narcystycznego motyla - uwielbiał pozować do zdjęć
Zachwycaliśmy się przepiękną architekturą
I odkrywaliśmy "nowe" skarby Cmentarza
Tajemniczy ogród