Wycieczkę rozpoczęliśmy od spacerku po nachodzkim rynku
Gdzieniegdzie można było wypatrzeć takie cudeńka...
...takie też...
A tu Faust przysiadł nad czyimiś drzwiami
Trzy wieże Nachodu
"Nasi" są wszędzie i wszystko potrafią zdewastować
Zamek widziany z dołu
A tu fragment zamkowego dziedzińca
Widok zza krat
Chłopcy odpoczywają pod zamkową lipą
Pompowanie Miśka
A tu spacerek po zamkowym ogrodzie
Walka światła z ciemnością... Kogo wybierze Artemida?
Ratuszowa wieża widziana z dołu
Pyszne czeskie żarełko
Pamiątkowe zdjęcie zza witryny sklepowej
I na koniec posowiecka "pamiątka" rodem z nachodzkiego rynku